W ten jeden z ostatnich dni lata wreszcie dojrzała miechunka. Jest gotowa do zerwania. Dojrzewała całe lato. Mam nadzieję, że kryje w sobie słodycz. Słodycz, która przypomni mi chwile spędzone na żaglowaniu wśród polskich wód, jedzeniu świeżych malin z ogrodu, chodzeniu po klimatycznych francuskich uliczkach. Wakacje są cudownym okresem, nieprawdaż?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miechunka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miechunka. Pokaż wszystkie posty
środa, 20 września 2017
W ten jeden z ostatnich dni lata wreszcie dojrzała miechunka. Jest gotowa do zerwania. Dojrzewała całe lato. Mam nadzieję, że kryje w sobie słodycz. Słodycz, która przypomni mi chwile spędzone na żaglowaniu wśród polskich wód, jedzeniu świeżych malin z ogrodu, chodzeniu po klimatycznych francuskich uliczkach. Wakacje są cudownym okresem, nieprawdaż?
niedziela, 2 lipca 2017
Już zaraz będę mógł zrywać owoce physalis prosto z krzaczka! Miechunka peruwiańska (zapoznaj się z nią w poprzednim poście) wreszcie zakwitła!